Eksperci powiedzą ci, że nie można dyskutować o muzyce chicagowskiej bez uznania legend takich jak Muddy Waters. W ten sam sposób nie można także omawiać chicagowskiej sztuki ulicznej bez uznania legend takich jak Mario Gonzalez, Jr. Byłem szczęśliwy, że mogłem zjeść coś z Mario i porozmawiać o jego pracy io tym, jak graffiti i ulice Chicago scena artystyczna rozwinęła się w ciągu ostatnich kilku dekad, zwłaszcza, że ​​odrzucił wiele wniosków o udzielenie wywiadu.

Mario, znany również jako Zore64, dorastał w dzielnicy Lincoln Park w Chicago w erze, zanim stał się celem turystycznym. Podczas gdy Lincoln Park jest znany z modnych restauracji i ekskluzywnych sklepów, w latach 70. było zupełnie innym miejscem. W tamtych czasach było to domem dla rodzin klasy robotniczej, które często mieszkały w zatłoczonych domach i walczyły o opłacenie rachunków. To tam Mario rozwinął głęboki szacunek dla muzyki, sztuki i kultury ulicznej. I choć nie zdawał sobie z tego sprawy w tym czasie, to właśnie tam zaczął się to, co ostatecznie okazało się długą i wpływową karierą.

Mario wykonał większość swojej wczesnej pracy anonimowo, ponieważ bycie pisarzem graffiti w latach 70. i 80. nie było tak sławne jak dziś. Jako nastolatek spędzał noce pisząc po bokach domów, ale to się zmieniło pewnego ranka, kiedy jechał autobusem do szkoły i zobaczył starca, który zmywał z garażu farbę. Czuł się okropnie z powodu bycia odpowiedzialnym i postanowił nigdy więcej nie malować kolejnego prywatnego domu. W ciągu następnych kilku lat zaczął używać pociągów i stacji metra jako płótna i nadal udoskonalał swój styl. Opracował unikalne metody tworzenia liter z cieniowaniem i teksturą. Nie trwało długo, nim inni artyści zaczęli naśladować jego styl. Jego talent zaowocował również pełnym stypendium w School of the Art Institute of Chicago.

Gdy kultura lat 70. przekształciła się w kulturę sprayu w latach 80. i 90., Mario zaczął malować przejścia podziemne i przystanki autobusowe. Pozwoliło to większej publiczności zobaczyć swoją pracę i pomogło uczynić go jednym z najbardziej znanych pisarzy graffiti w Chicago. Jego praca wywarła trwały wpływ, a kiedy odszedł od pisania graffiti, jego wpływ i styl można wciąż dostrzec w twórczości dzisiejszych artystów.

W ciągu ostatnich kilku dekad zmieniło się publiczne postrzeganie street artu i graffiti. Internet i media społecznościowe pomogły zwiększyć ogólną akceptację, a niektórzy artyści stali się sławni na tyle, że mają własne fankluby i groupie. Podczas gdy ten trend ogólnie był pozytywny, jednym z jego efektów ubocznych był wzrost liczby fałszywych artystów ulicznych, którzy wkraczają na scenę tylko z zyskiem. Wielu z tych artystów twierdzi, że są z ulicy, ale dorastali w bogatych podmiejskich dzielnicach i po prostu nauczyli się naśladować styl tradycyjnych artystów graffiti.

Natomiast Mario dorastał w czasach, gdy pisanie graffiti nie było czymś, czym się chwalić. Nie pochwalił się swoją wczesną pracą ani nie próbował z tego skorzystać. Malował wszędzie, gdzie tylko mógł, ponieważ pasjonował go rzucanie wyzwań i stawanie się lepszym artystą. Gdy piętno związane z pisaniem graffiti zaczęło zanikać, autentyczność jego pracy stawała się coraz bardziej widoczna.

Pasja i upór Mario opłaciły się z czasem. W ciągu ostatnich kilku lat podróżował po świecie, otrzymując zaproszenia do malowania, nauczania i pokazywania prac w galeriach i muzeach w Bangkoku, Korei Południowej i we Włoszech. Został również sponsorowany przez konsulat USA, by reprezentować Chicago na Międzynarodowym Spotkaniu Stylów w Wiesbaden w Niemczech i pomógł w wystawie sztuki ulicy w Chicago Cultural Center.

Obecnie Mario posiada galerię w Centrum Sztuki Zhou B w Bridgeport, a jego obrazy gromadzą jedne z najbogatszych ludzi na świecie. Jego prace można znaleźć również w wielu innych miejscach, w tym w Galerii Dorothea Thiel w South Suburban College, 33 Contemporary Gallery oraz w Galerii Torres Narodowego Muzeum Sztuki Meksykańskiej w Chicago.

To jest wersja demonstracyjna sklepu do celów testowych— Zamówienia nie będą realizowane. Zamknij